Może dam prosty przykład. Pracownik zarabia przez 4 miesiące 2000zł, wcześniej zarabiał 1000. W obecnym miesiącu idzie na 4 dni zwolnienia. Wiem, że jako podstawę wynagrodzenia liczy się średnią z ostatnich 12 miesięcy (pomijam już odjęcie składek i inne szczegóły). Jaką pensję otrzyma pracownik za miesiąc, w którym był na zwolnieniu (bez szczegółów, chodzi mi o ogólną ideę). Logiczne wydaje mi się, że podstawa liczona ze średniej obejmuje tylko 4 dni zwolnienia, a pozostałe 26 dni będzie miał zapłacone normalnie (czyli w uproszczeniu 2000/30*26). Zatem za całość (w dużym uproszczeniu) powinien dostać:
2000/30*26 + 4*[(4*2000+8*1000)/12]/30 = 1733.33 + 177.78 = 1911.11
Mam rację? Moja kadrowa twierdzi inaczej i wymyśla nielogiczne wyliczenia....