Prosze o pomoc nie wiem co robic! pracowalam w sklepie na 1/2 etatu (20 godz. od oniedzialku do piatku) jednak w weekendy robilam nadgodziny, ktore spisywalam sama na kartce. niestety nie podpisywal tego wlasciciel sklepu. po 2 miesiacach zlozylam wypowiedzenie gdyz szef kazal przychodzic mi w weekendy mimo tego ze wiedzial ze jestem studentka i weekendy musze miec wolne. niestety po tym w pracy zaczela panowac bardzo napieta sytuacja. zachorowalam i poszlam na zwolnienie. gdy przyjechalam po wyplate szef zaplacl mi tylko za 1/2 etatu a nadgodzin nie doliczyl. co mam robic, czy mam szanse wygrac sprawe rzed sadem?