Witajcie.
mam do Was takie pytanko.
Mój ojciec dostał w pracy propozycję "nie do odrzucenia" a przynajmniej takie jest założenie pracodawców. Sytuacja wygląda tak że na razie pracuje jako kierowca na umowę na czas nieokreślony. Pracodawca wychodząc naprzeciw sytuacji gospodarczej postanowił zwolnić wszystkich kierowców, chyba że zgodzą się podpisać umowy zlecenie.
Chciałbym prosić o Waszą opinię czego można się spodziewać w takiej sytuacji? I jak nie "dać się oszukać"
- Czy ojciec jest z góry skazany na niepowodzenie?
- Czy gdy podpisze tę umowę to po roku pracodawca ma jakiś obowiązek zatrudnienia go z powrotem na umowę o pracę?
- Jak można walczyć w tej sytuacji o swoje prawa?
- No i ogólnie co polecacie w tej sytuacji uczynić?