Zatrudniona byłam na czas określony .Dostałam 2 tygodniowe wypowiedzenie.
Wiedząc o tym ,że firma rozstała się w między czasie z kilkoma pracownikami postanowiłam zawalczyć o odprawę.
Do dzisiaj nie wiem jaka była oficjalna przyczyna mojego zwolnienia bo nieoficjalnie podejrzewam ,że zwalniając mnie zrobili mi na złość ponieważ mój mąż zwolnił sie 2 miesiące wcześniej z tej firmy a prowadziliśmy oddział w dużym mieście i firma nie była zadowolona z jego odejścia.
Złożyłam pozew do sądu bo firma odpowiedziała mi że odprawa się nie należy.
Pierwsza rozprawa sie nie odbyła bo firma (kurierska) "nie zdążyła na czas " dostarczyć do sądu odpowiedzi na pozew a jej przedstawiciel nawet sędziemu nie potrafił odpowiedzieć na podstawowe pytanie jakie stanowisko w mojej sprawie firma zajmuje i sędzia odroczył sprawę aż do otrzymania odpowiedzi na mój pozew.
Dostałam odpowiedź na pozew i firma pisze ,że rozwiązała prawidłowo umowę a rozwiązanie nie dotyczyło zwolnień grupowych i tyle.Nie określili powodu z jakiego zostałam zwolniona.
Poradźcie co mam dalej robić bo muszę się ustosunkować do sądu czy podtrzymuje pozew czy nie .
Jak myślicie jest szansa walczyć dalej (dla mnie jest bo 2 miesięczna odprawa to ponad 4 tyś)mieć a nie mieć.
Dziękuję i czekam pilnie na odpowiedź