Jestem pracownikiem firmy od wielu lat. W pracy przydzielono nam pojazdy do przewozu. Na swoim pojeździe nie oszukiwałem jeśli chodzi o tachograf, lecz na 2 pojeździe, którym jeździł kolega, zgodziłem się dokręcać kilometry aby nie występował zbyt duży przepał. Za ten proceder zostałem dyscyplinarnie zwolniony (paragraf 52 kodeksu pracy punkt 1 ) . W tym samym czasie, tak samo jak ja ,zostało złapanych wielu kierowców, którzy nie zostali ukarani tak jak ja w/w paragrafu. Lecz inni pracownicy, którzy zostali złapani, nadal pracują. Czuje się pokrzywdzony. Czy jest możliwość walki o to abym mógł być potraktowany tak jak tamci kierowcy? Dlaczego oni pracują a ja zostałem zwolniony? Czy powinna być zastosowana jedna kara wobec wszystkich kierowców, czy pracownicy powinni być rozpatrywani indywidualnie? W wypowiedzeniu o pracę przedstawiono mi zarzut do którego się przyznałem ze naruszyłem tachograf. Inni kierowcy nadal pracują.