Proszę o pomoc bardziej wtajemniczonych w procedury sądowe. Moja małżonka pracuje w służbie zdrowia i podobnie jak inni pracownicy danej placówki napisała pozew do sądu pracy w sprawie wypłaty zaległych ustawowych podwyżek "203". Niedawno żona powróciła do pracy po urlopie macierzyńskim i okazało się, że miała miejsce rozprawa i zapadł już wyrok (dość dawno, aby się odwoływać) - niestety niekorzystny dla niej. Czy może tak być, że składając pozew do sądu pracy nie otrzymuje się żadnej informacji zwrotnej? (żona nie otrzymała ani zawiadomienia o rozprawie, ani decyzji sądu - wyroku). Czy coś można w tej sprawie zrobić? Pozdrawiam i liczę na pomoc