Pracuję 8h dziennie pięć dni w tygodniu plus średnio trzy soboty po 5h za które odbieram sobie dzień wolny. Jednego miesiąca mój czas pracy wynosi 160h innego 168h a zdarza się też czesto, że wynosi 176h (nie wliczając w to sobót). Ustawa mówi, że
"Co do zasady, czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie 5 dniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (nie przekraczającym 4 miesięcy). "
Nie zdarzyło się jeszcze by w przyjętym okresie rozliczeniowym wyszła mi równa średnia 160h czasu pracy. Czy pracodawca ma obowiązek zrekompensować mi w jakiś sposób godziny nadliczbowe? Chcąc odebrać sobie godziny, zapytałam o to kierowniczkę. W odpowiedzi usłyszałam, że w umowie mam "wynagrodzenie miesięczne", dlatego każdego miesiąca dostaję stałą pensję bez względu czy w miesiącu przepracuję 160h czy 176h. Czy ma ona rację?