Witam! Trafiłam na tę stronę przypadkowo, gdy szukałam informacji o warunkach pracy. Otóż w biurze, w moim pokoju, w którym obecnie przebywam sama (koleżanka jest na macierzyńskim), temperatura wynosi 15,5 stopni C. Na noc mój dyrektor pod groźbą obcięcia premii każe zakręcać kaloryfery. Gdy tak robiłam, to rano było zaledwie 12-13°C, choć temperatura dość szybko rosła i osiągała maksymalnie właśnie owe zawrotne 15,5°C. Teraz (zignorowałam polecenie szefa) kaloryferów nie zakręcam, ale i tak nie robi się cieplej. A co będzie, gdy przyjdą duże mrozy? Jakie są normy dotyczące temperatur? Pracuję dużo przed komputerem, praca biurowa, ale również mam też dużo pracy w terenie. Jednak zimą to przede wszystkim biuro. Obawiam się, że gdy zwrócę uwagę szefowi, ze w moim biurze jest za zimno, to powie, ze mam w takim razie ruszyć się i iść pracować w teren (mój szef nie należy do osób kulturalnych...) Rzeczywiście, niedługo (od lutego-marca, w zależności od pogody) pracy w terenie będzie znacznie więcej, ale po pierwsze nie jestem pracownikiem fizycznym, mam kilku pracowników podległych i wystarczy, że im przekażę co mają robić, a po drugie i tak przynajmniej część czasu pracy spędzam w biurze. Wszelkie plany, projekty, zamówienia to praca przy biurku. A chłód jest dokuczliwy... Jeszcze jedno, znalazłam informację, że minimalna temperatura w miejscu pracy to 14 stopni, natomiast w biurze to 18 stopni C. Ale jaka jest definicja biura? Czy ktoś ma jakieś informacje na ten temat?
Pozdrawiam!
Lalaith